Zimowa mobilizacja. Drogowcy mieli pracowite popołudnie

Data publikacji: 26.12.2020 21:50
Autor: Marlena Płaska / Kategoria: Wiadomości z regionu
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne
Zagnańsk. 05.01.2019 / Fot. Marzena Mąkosa / Radio Kielce

Pracowite sobotnie popołudnie miały służby odpowiedzialne za utrzymanie dróg w województwie świętokrzyskim. Miejscami intensywne opady śniegu spowodowały trudności w poruszaniu się po świętokrzyskich drogach.

Korek utworzył się na drodze krajowej 74 z Kielc do Opatowa, o czym informowała słuchaczka Radia Kielce.

W sumie, od godziny 15 do 21 na drogi krajowe na terenie województwa świętokrzyskiego wyjechało 12 pługosolarek i 11 solarek, pracowało 45 osób - informował dyżurny kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Dodał, że obecnie wszystkie drogi są czarne i mokre.

- Środki chemiczne, które my stosujemy do walki ze śliską nawierzchnią dróg potrzebują czasu, około 30-40 minut, żeby zaczęły działać i rozpuszczać śnieg. Wtedy ma sens zgarnianie powstałego błota pługami. Bo jeśli pług przejedzie po śniegu, który nie jest zmieszany ze środkami chemicznymi, to mówiąc kolokwialnie, tylko go wyślizga - wyjaśnia dyżurny.

Na drogach krajowych w województwie świętokrzyskim najtrudniejsza sytuacja z uwagi na intensywne opady śniegu była w okolicach Łagowa, Suchedniowa i węzła Kielce Jaworznia.

Trudna sytuacja w rejonie Łagowa panowała także na trasach wojewódzkich. Świętokrzyski Zarząd Dróg Wojewódzkich apeluje do kierowców o ostrożną jazdę, z uwagi na mokre i śliskie, a miejscami oblodzone drogi. W sumie, na drogach wojewódzkich około godziny 18.00 pracowało 19 piaskarek.

adv adv
Wiadomości
Reklama